Nie masz morza za garażem i gór przed oknem? Spokojnie, nic straconego. Wystarczy dobra organizacja i nie będziesz mieć żadnych oporów przez podróżowaniem z dzieckiem. Z maluchem wyjeżdżać można, a nawet trzeba, bo zmiana klimatu służy nabieraniu odporności. Trzeba jednak dostosować rodzaj wyjazdu, czas jego trwania, destynację i środek lokomocji do wieku dziecka.

Nie ma bowiem sensu pchać się z niemowlakiem 600 km nad morze na dwa dni. Lepiej spędzić ten czas w leśnym gospodarstwie agroturystycznym oddalonym o 100 km. Zastanów się więc nad celem podróży i nad możliwościami dotarcia do niego. Potem zdecyduj, czym pojedziesz, o ile cel podróży pozostawia jakiś wybór. Osobiście mam w zwyczaju najpierw określanie środka lokomocji. Zawęża to wybór kierunków. Następnie wybierz dogodny termin.

Co trzeba wiedzieć przed planowaniem podróży?

1. Dzieci najlepiej znoszą podróże urozmaicone, łączone – dlatego zawsze warto zastanowić się nad lotem. Droga na lotnisko to pierwsza część, na lotnisku – druga. Można tam znaleźć spokojne miejsce dla niemowlaka, a dla starszaka sam pobyt na lotnisku to nie lada atrakcja. W większości lotniskowych restauracji są krzesełka dla niemowląt, można więc na ten czas zaplanować krótki posiłek. Lot to atrakcja dla starszaka, a idealny czas na drzemkę dla niemowlaka – pod warunkiem jednak, że nie jest zbyt długi, bo znudzi nawet najbardziej wytrwałe dzieci.

2. Planuj podróż uwzględniając przede wszystkim plan dnia dzieci. I niech zjedzą mnie matki-egoistki, które uważają, że to dziecko powinno dostosować się do rodziców i spać wtedy, kiedy wydaje się to im za stosowne. Dziecko to dziecko, dopiero w wieku 6-7 lat zdaje sobie sprawę z odległości i czasu i potrafi zająć się po drodze po prostu rozważaniami nad życiem czy grami słownymi, ale nie wymagajcie tego proszę od 3-4 latków.

3. Zawsze należy zabrać odpowiednie dla wieku dziecka zabawki/akcesoria. Nie oczekujmy, że roczniak będzie godzinę wpatrywał się w szybę. Umówmy się, że „spokojna jazda” oznacza zadowolone dziecko i towarzystwo jednego z rodziców obok.

4. Nie ma czegoś takiego jak odprawa na lotnisku bez kolejki dla rodzin z niemowlętami. Lecąc na wakacje zobaczysz, że kolejka w zasadzie składa się z rodzin z dziećmi. Nikt na lotnisku nie wyłapie was, rodziców Tego Niemowlaka i nie zaprosi do stanowiska odprawy. Musisz o to zawalczyć, podejść do przodu kolejki i asertywnie poprosić o przepuszczenie pierwszą stojącą tam osobę (nie całą kolejkę!). Najlepiej z dzieckiem na ręku. Z reguły nie ma z tym problemów, ba, dwa razy zdarzyło mi się, że pani ze stanowiska odprawy zaprosiła mnie gestem przed innych oczekujących. Nie spodziewaj się jednak, że to czyjś obowiązek i że jest to oczywiste.

5. Odpowiednio przygotuj się do podróży samochodem. Zaplanuj wcześniej odpowiednie zakupy pamiętając, że jadąc samochodem możesz zabrać ze sobą o wiele więcej. Nie zapomnij o przygotowaniu apteczki.

Udanego wyjazdu!

BRAK KOMENTARZY

Odpowiedz